Strona wykorzystuje pliki cookies, jeśli wyrażasz zgodę na używanie cookies, zostaną one zapisane w pamięci twojej przeglądarki. W przypadku nie wyrażenia zgody nie jesteśmy w stanie zagwarantować pełnej funkcjonalności strony! Szczegółowe informacje znajdują się w Polityce prywatności.
Slide 1

Wersja językowa

Wesprzyj fundację

Wspierając Fundację Pobliskie Miejsca Pamięci Auschwitz-Birkenau, pomagasz nam ocalić od zapomnienia miejsca oraz artefakty, pozostałości po działalności kompleksu KL Auschwitz. Wspólna praca i pomoc pozwoli zachować niemych świadków tych tragicznych wydarzeń dla przyszłych pokoleń.

czytaj więcej

Aktualności


Kategoria: Aktualności

Dziś mija 74 rocznica utworzenia pierwszej zewnętrznej karnej kopani kobiet KL Auschwitz. W budynku przedwojennej szkoły w Brzeszczach Borze, którym dziś się opiekuje nasza Fundacja i w którym jest nasza siedziba. W pierwszym rzucie na teren karnego komanda na Borze skierowano prawie 400 kobiet więźniarek KL Auschwitz.

 

Powstanie karnej kompani kobiet wiązało się bezpośrednio z ucieczką z KL Auschwitz 24 czerwca 1942 r. z komanda kobiecego polskiej więźniarki Janiny Nowak. Niemcy, by zaostrzyć dyscyplinę, zastosowali odpowiedzialność zbiorową. Wszystkim 200-tu kobietom z jej komanda ogolono głowy, a samo komando przekształcono w karną kompanię i 25 czerwca odesłano wraz z 200-tu Żydówkami różnych narodowości do nowo utworzonego karnego podobozu w Borze/Budach. Więźniarki głównie Polki (200 osób) zakwaterowano w przedwojennym murowanym budynku szkoły, a w postawionym obok drewnianym baraku zakwaterowano pozostałe więźniarki Żydówki (200 osób)  narodowości. Kompania składała się w połowie z więźniarek Polek, oraz więźniarek Żydowskich ze Słowacji, Rosjanek, Ukrainek, Jugosłowianek, Czeszek oraz Niemek. Stan komanda był ustawicznie uzupełniany więźniarkami kierowanymi z obozu macierzystego KL Auschwitz.

Więźniarkami funkcyjnymi w karnej kompani były Niemki, głównie prostytutki i kryminalistki przeniesione z innych obozów jak Ravensbruck. Na parterze szkoły mieszkała blokowa i starsza obozu (oberaufseherin) a na strychu i w pozostałych salach funkcyjne kapo, komandofuhrerki, anweiserki i zbiorowo cześć więźniarek, a pozostałe więźniarki mieszkały w drewnianym baraku pomiędzy budynkiem szkoły a remizą. W remizie strażackiej (dziś budynek już nie istnieje a na jego miejscu powstała nowa duża remiza strażacka wraz z domem ludowym ) znajdującej się obok szkoły urządzono stołówkę, która początkowo czasowo spełniała też rolę łaźni. Na podwórzu przy szkole była studnia (zachowała się do dziś), z której więźniarki czerpały wodę. Z czasem przy szkole zaczęto też budować budynek nowej latryny wraz z łaźnią (dziś możemy zobaczyć jego fundamenty na końcu ścieżki edukacyjnej). Teren karnej kompani ogrodzono dwoma rzędami ogrodzenia z drutu kolczastego niepodłączonego do prądu oraz czterema wieżami , nocą pomiędzy płoty wpuszczano dodatkowo psy wartownicze .

Więźniarki karnego komanda pracowały w pobliskim lesie przy wyrębie drzew (oczyszczały pnie z gałęzi i przygotowywały je do wywozu z lasu co nie było praca dla kobiet i było ponad siły), kopały rowy, pogłębiały koryto rzeki Wisły. Kilkaset metrów od budynku szkoły znajdują się hodowlane stawy rybne (drogą w prawo teren Nazieleńce a drogą w stronę KL Birkenau Harmęże) Więźniarki bez względu na pogodę czy porę roku pracowały tam przy pogłębianiu (wyciąganiu na tragach mułu) czy oczyszczaniu brzegów z sitowia i tataraku. Wykonywały także większość prac rolniczych na okolicznych polach.

Ciężkie warunki pracy oraz okrutne traktowanie przez więźniarki funkcyjne dla wielu kończyło się śmiercią. W drugiej połowie sierpnia 1942 r. część komanda kobiet Polek przeniesiono do obozu żeńskiego w Brzezince po niespełna dwóch miesiącach było to 137 polskich więźniarek. Tyle zdołało przeżyć z 200 skierowanych kobiet z pierwszego rzutu do karnej kompani w czerwcu.